Egzamin teoretyczny w LBA

Zaliczenie wszystkich przedmiotów na „final test”, jest warunkiem dopuszczenia do państwowego egzaminu do licencji dyspozytora lotniczego (Flugdienstberater). Jest to zarazem ostatni etap kończący szkolenie teoretyczne. Odbywa się on w niemieckim urzędzie lotnictwa cywilnego LBA – Luftfahrt Bundesamt w Braunschweig położonym w centrum Niemiec. Choć wydawało mi się, że mam wystarczającą ilość czasu aby raz jeszcze powtórzyć cały materiał, to okazało się, że jest to złudne. To co myślałem, że umiem zdążyło wylecieć mi z głowy. Przy takiej ilości pytań może się wszystko pomieszać. Nie było innej możliwości jak powtarzać do znudzenia. Przypominało to trochę węża zjadającego własny ogon – powtarzanie kolejnego materiału aby po jakimś czasie powrócić o kilka rozdziałów wstecz, powtórzyć i zabrać się za kolejny, następny i tak w kółko, zmieniając co jakiś czas przedmiot na inny, bo ile można w kółko się uczyć tego samego. A kiedy skończyłem tak dla sprawdzenia się wybrałem losowo 50 pytań i…

Nauka do LBA

Walka z pytaniami egzaminacyjnymi do samego końca

Jeśli kogoś interesuje zakres materiału z poszczególnych przedmiotów do egzaminu teoretycznego do licencji FOO, to pod zamieszczonym odsyłaczem może ze strony LBA ściągnąć pdfy [eng] – Lernziele für die theoretische Ausbildung Flugdienstberater

Egzamin teoretyczny do licencji trwa dwa dni, odbywa się on w poniedziałek – wtorek. Pierwszego dnia w godzinach 8:00-16:00, drugiego 8:00-15:00. Na każdy przedmiot przewidziany jest określony czas, niektóre przedmioty są sobą połączone:

  • Air Law + OPS 1:30 h,
  • Navigation 2 h,
  • Meteorology 2 h,
  • Technic Aircraft General Knowledge (Airframe & Systems, Engines, Electric, Instruments, Principles of Flight) 1:30 h,
  • Communication 0:45 h,
  • Mass & Balance 1:00 h,
  • Performance 0:45 h,
  • Flight Planning 1:30 h,
  • Human Performance & Limitation 0:30 h.

Łącznie 11 godzin i 30 min.

Zasady gry są proste. To jakie przedmioty i w jakiej kolejności będzie się zdawać zależy od zdającego. Jeśli ktoś się czuje na siłach może spróbować podejść do wszystkich jednego dnia. W trakcie egzaminu w każdej chwili można wyjść z sali bez ograniczenia czasowego, ale jeśli rozpocznie się zdawanie jakiegoś przedmiotu to nie można zatrzymać odliczania czasu. Jeśli w trakcie udzielania odpowiedzi wybiła godzina 16 lub 15 drugiego dnia równoważne jest to z zakończeniem testu z niedokończonego przedmiotu bez możliwości jego dokończenia. Na sale można ze sobą wnieść: długopis, ołówek, temperówkę, gumkę, linijkę, cyrkiel, ploter i kalkulator lotniczy – „kółko maga”. Kalkulator Casio fx-82SOLAR oraz kartki papieru zapewnia LBA.

LBA - Luftfahrt Bundesamt

Wejście do budynku LBA nad którym znajduje się sala egzaminacyjna

Egzamin odbywa się w dużej sali mieszczącej się nad wejściem do budynku, w środku której ustawione są stanowiska z komputerami dla zdających oraz stół dla komisji egzaminacyjnej. Każde stanowisko ma swój numer, który zostaje przypisany zdającemu na stałe przed przystąpieniem do egzaminu, to daje możliwość pozostawienia swoich rzeczy na biurku na następny dzień. Jeśli otrzymane pytanie posiada załącznik, można go wydrukować na drukarce.

Mój egzamin odbył się 10-11 marca. Na dzień dobry przywitał mnie pan portier, który po wylegitymowaniu i sprawdzeniu czy jestem na liście wręczył kluczyk z numerem do szafki, w której mogłem zostawić zbędne rzeczy przed wejściem na salę. Był to również numer mojego stanowiska na którym miałem odbyć egzamin. Kiedy wszyscy zajęli swoje miejsca przywitał nas przewodniczący komisji egzaminacyjnej i omówił po niemiecku regulamin podkreślając, że ściąganie jest surowo karane. Osoba przyłapana na takim występku jest wypraszana z sali i przez rok nie może przystąpić do egzaminu. Dozwolone jest korzystanie z notatek po opuszczeniu sali. Egzaminy odbywają się w języku angielskim.

Jako taktykę przyjąłem, że egzamin zacznę na zwolnionych obrotach aby przyzwyczaić się do atmosfery, otoczenia i mojego komputera oraz zrobić tyle przedmiotów ile mi się uda w spokojnym tempie, robiąc sobie od czasu do czasu przerwę. Takie psychologiczne podejście, dlatego też jako pierwszy przedmiot wybrałem psychologiczny a zarazem dla mnie najgłupszy – Human Performance & Limitation. Typowa pamięciówka, którą trzeba wykuć, a nie zrozumieć. Zwłaszcza, że osoba układająca pytania do tego przedmiotu chciała być ambitna wynikiem czego pytania są często zawiłe. Trochę czasu spędziłem na nauce tego przedmiotu, dlatego zrobiłem duże oczy jak ujrzałem pierwsze wylosowane przez system pytania. Moje morale zaczęło dość szybko opadać w dół, jak samolot po gwałtownej dekompresji na poziomie przelotowym… Na szczęście szybko doszedłem do siebie i później poszło mi w miarę gładko. Pierwszego dnia zrobiłem 7 przedmiotów a na drugi zostawiłem sobie Air Law + OPS i Meteo. Jak to zawsze po egzaminach bywa miałem różne przeczucia, podświadomość robi swoje. Nie byłem pewien niektórych przedmiotów. Na szczęście rzeczywistość okazała się być zupełnie inna. Udało mi się zaliczyć wszystkie przedmioty za pierwszym podejściem i to z całkiem dobrym wynikiem. Duża radość i jeszcze większa satysfakcja, że jednak sprostałem danemu wyzwaniu.

W tym momencie moje długie szkolenie teoretyczne dobiegło końca. Patrząc teraz na ten okres z perspektywy czasu bardzo miło go wspominam. Było bardzo dużo nauki, ale dzięki temu zdobyłem dużo wiedzy, a jednocześnie poznałem sporo fajnych ludzi, również w Bramie, z którymi do dnia dzisiejszego mam kontakt.

This entry was posted in flight dispatcher, lotnictwo and tagged , , , , , , , .